„Nie w piękności farby ani pędzla jest wielkość tego obrazu, ale w łasce mojej”.

Jest 22 lutego 1931 roku. Helena Kowalska, która w zgromadzeniu Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia przyjęła imię Faustyna, przebywa w klasztorze w Płocku. Wtedy po raz pierwszy widzi Jezusa w charakterystycznej postawie i geście błogosławieństwa, które dziś znamy wszyscy dzięki (głównie) obrazowi z krakowskich Łagiewnik.

Objawienie prywatne, które zostało jej dane mocą łaski Boga, zapoczątkowało kult Bożego Miłosierdzia – choć upłynęło dużo czasu, zanim uznano je za autentyczne. Dziś mija 87 lat od tego wydarzenia.

Wymaluj obraz według rysunku, który widzisz

Gdyby współsiostry i przełożone Faustyny wiedziały, że jej wizja zmieni oblicze całego Kościoła, z pewnością oszczędziłyby jej docinków i innych upokorzeń. Bóg jakoś lubi wybierać na swoich „pomocników” osoby niewiele po ludzku znaczące, niepozorne i proste (Faustyna pracowała w Płocku w kuchni i piekarni). Być może po to, by podkreślić swą autonomiczną siłę, potęgę i wszechmoc. Nie ułatwił Faustynie zadania, ale cel – jak Pan obiecał – został osiągnięty.

W „Dzienniczku” pod datą 22 lutego 1931 roku czytamy:

Wieczorem, kiedy byłam w celi, ujrzałam Pana Jezusa ubranego w szacie białej. Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach. Z uchylenia szaty na piersiach wychodziły dwa wielkie promienie, jeden czerwony, a drugi blady. W milczeniu wpatrywałam się w Pana, dusza moja była przejęta bojaźnią, ale i radością wielką.

Po chwili powiedział mi Jezus: „Wymaluj obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu ufam Tobie. Pragnę, aby ten obraz czczono najpierw w kaplicy waszej i na całym świecie. Obiecuję, że dusza, która czcić będzie ten obraz, nie zginie. Obiecuję także, już tu na ziemi, zwycięstwo nad nieprzyjaciółmi, a szczególnie w godzinę śmierci. Ja sam bronić ją będę jako swej chwały”.

 

Ja pragnę, aby było Miłosierdzia święto

Dalej znajdujemy relację z przyjętego sakramentu pokuty i pojednania. Kilka dni po tamtym objawieniu święta notowała:

Kiedy o tym powiedziałam spowiednikowi, otrzymałam taką odpowiedź, że to się tyczy duszy twojej. Mówi mi tak: Maluj obraz w duszy swojej. Kiedy odeszłam od konfesjonału – usłyszałam znowu takie słowa: „Mój obraz w duszy twojej jest. Ja pragnę, aby było Miłosierdzia święto. Chcę, aby ten obraz, który wymalujesz pędzlem, żeby był uroczyście poświęcony w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, ta niedziela ma być świętem Miłosierdzia”.

Faustyna miała w tym czasie trzech spowiedników. Nie udało się ustalić, od kogo pochodziła niezbyt fortunna rada ujęcia polecenia Jezusa jako… metafory. Do widzenia nieufnie odniosła się także przeorysza, s. Róża Kłobukowska ZMBM, a potem i zawiadomiona przez nią przełożona generalna zgromadzenia, s. Michaela Moraczewska ZMBM.

Jezus upomina się o obraz

W kolejnych rozmowach z Faustyną Jezus wielokrotnie ponawiał później polecenie z 22 lutego. Promienie wypływające z Jego serca sekretarka widziała w listopadzie 1932 roku w Walendowie, gdzie odbywała rekolekcje. O obraz upomniał się w Wielki Post 1933 roku i wracał do tematu w następnych latach, czego zapis jest w całym „Dzienniczku”.

W wyniku niezrozumienia i narastających przeciwności, w czasie spowiedzi przed ślubami wieczystymi, Faustyna poprosiła ks. Józefa Andrasza SJ, aby zwolnił ją z obowiązku wypełnienia trudnej „misji”. Mądry spowiednik jednak odmówił, przekonując ją do uważnego słuchania wewnętrznego głosu.

Zwrot nastąpił wraz z wyjazdem siostry Faustyny do klasztoru w Wilnie, gdzie spotkała idealnego kierownika duchowego, bł. ks. Michała Sopoćkę. I to w Wilnie obraz został namalowany – ściśle według wskazówek doglądającej prac s. Faustyny.

 

Pierwszy obraz zostaje w Wilnie

Warto dodać, że z początku wzięła ona dosłownie słowa „wymaluj pędzlem” i podjęła próbę stworzenia obrazu samodzielnie. Bóg nie dał jej koniecznego ku temu talentu plastycznego, podobnie jak s. Bożenie z tego samego zgromadzenia, poproszonej przez Faustynę o pomoc.

Obraz „Jezu ufam Tobie” namalował mało znany artysta, absolwent krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, Eugeniusz Kazimirowski. Zdecydował przypadek (może nieprzypadkowy). Malarz mieszkał w tej samej kamienicy, przy ul. Rossa 2, co ks. Sopoćko – tylko piętro wyżej. Prace trwały od 2 stycznia do lipca 1934 roku. Podpis „Jezu ufam Tobie” dodano na specjalnej tabliczce, na ramie pod płótnem.

Obraz został po raz pierwszy wystawiony publicznie w 1935 roku w Wilnie. Już 3 lata później, 5 października 1938 roku, s. Faustyna umiera w Krakowie – Łagiewnikach. Z powodu negatywnej oceny objawień świętej i braku akceptacji ze strony władz kościelnych dla szerzenia kultu Bożego Miłosierdzia, aż do czasu pontyfikatu św. Jana Pawła II, obraz Kazimirowskiego pozostaje w Wilnie – do teraz.

 

Inny obraz w Krakowie

W kaplicy klasztoru w Łagiewnikach wisi wizerunek Jezusa Miłosiernego z 1944 roku autorstwa Adolfa Hyły. Powstał po śmierci mistyczki; był poprawiany według wskazówek ks. Michała Sopoćki.

Hyła był malarzem przeciętnym. Liczba wizerunków Jezusa Miłosiernego stworzonych przez niego na zamówienie kolejnych „klientów” zadziwia – według badaczy jest ich ok. 230. Spod jego pędzla wychodził zatem mniej więcej jeden obraz Jezusa na miesiąc – malarz zmarł w 1965 roku.

Dziwne są drogi Pana, ale jak On sam powiedział zmartwionej obrazem s. Faustynie: „Nie w piękności farby ani pędzla jest wielkość tego obrazu, ale w łasce mojej”.

Artykuł z: Małgorzata Bilska, Aleteia


Pielgrzymki parafialne

Planowane pielgrzymki

VI 2019 r.- Włochy

VII 2019 r. - Chorwacja i Medjugorie

VIII 2019 r. - Lourdes i Montserrat

2020 r. - Liban

Nasze ostatnie publikacje:

A już niebawem :

 

'Ojcze nasz'- zapis kurpiowski

          Łojce nas

Łojce nas, chtórnyś je w ńebźe
        Śwęć śë jińë Twoje
    Przydź Królestwo Twoje
        Bądź wolå Twoja
   Jeko w ńebźe tak ji na źëńi
  Chleba naségo powsednégo
         Dåj nóm dźiśåj
   Ji łodpuść nóm nase źiny
    Jeko ji my łodpuscómy
        Nasëm źinowajcóm
 Ji ńe wódź nas na pokusëńe
   Łale nas zbåw łode złégo
                Łamën.

 

 Ofiary na REMONT BAZYLIKI

              nr konta:

34892000010002211620000120

             Bóg zapłać!

Grób Św. Jana Pawła II

 

Kontakt

Adres: Plac Kard. Stefana Wyszyńskiego 1

Tel. do Ks. Dyżurnego:

507116300

Tel. na plebanię:

297721021

Kancelaria parafialna czynna:

od poniedziałku do soboty

godz.: 8.00-9.00 i 16.00-17.00

Pogoda

Media katolickie